Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci Litwinienki nie chcą filmu o ich ojcu

12 października 2007, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie chcemy, by Hollywood wystawiało pamięć o naszym ojcu na sprzedaż - z takim oświadczeniem wystąpiły dzieci Aleksandra Litwinienki, byłego rosyjskiego szpiega, który zmarł w listopadzie otruty polonem. Ledwie go pochowano, a zza oceanu nadeszła wieść, że filmowcy już szykują scenariusze o jego życiu i śmierci.

22-letni Aleksander i 15-letnia Sonia, dzieci Litwinienki z pierwszego małżeństwa, są zgodni. "Każda hollywoodzka historia obróci tragiczną historię mojego ojca w rozrywkę" - tłumaczy Aleksander. I dodaje, że jest bardzo zdziwiony, ponieważ nikt nie pytał ich o zdanie na temat ekranizowania życia byłego rosyjskiego szpiega. "Przecież jesteśmy jego dziećmi. Też mamy jakieś prawa" - dodaje.

Sonia z kolei skarży się, że o śmierci ojca dowiedziała się z telewizji. "Nikt nie pomyślał, by zawiadomić nas, że ojca otruli. Próbowałam się do niego dodzwonić, ale się nie udało" - opowiada dziewczyna, która w ciągu sześciu lat cztery razy odwiedziła ojca w Londynie.

Sonia i Aleksander żyją z mamą i dziadkami w trzypokojowym mieszkaniu w postsowieckim bloku w Moskwie. Syn Litwinienki pracuje jako sprzedawca samochodów i zarabia równowartość około 1500 złotych miesięcznie. Jego matka, pierwsza żona byłego szpiega, Natalia, jest księgową i na rękę dostaje równowartość około 600 złotych. Kobieta, choć przyznaje, że kochała męża, nazywa go zdrajcą.

"Sasza sprzedał swoją rodzinę, potem FSB, potem swój kraj i swoją religię. Ale to nie zmienia faktu, że jego śmierć była straszną tragedią i bardzo go kochaliśmy" - opowiada Natalia.

Aleksander Litwinienko zmarł w listopadzie ubiegłego roku. Scotland Yard potwierdził w śledztwie, że został otruty polonem. Brytyjczycy podejrzewają, że maczała w tym palce Moskwa. Natychmiast po śmierci szpiega, który umierał w męczarniach na oczach świata, pojawiły się pomysły na filmy i książki o jego życiu. W jednym z obrazów Litwinienkę ma zagrać znany amerykański aktor Johnny Depp.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj