Z danych zebranych przez brytyjską gazetę "Independent" wynika, że brytyjskie dzieci i nastolatki piją dwa razy więcej alkoholu niż jeszcze dziesięć lat temu. Lekarze biją na alarm - objawy chorób wątroby i innych dolegliwości wywoływanych przez alkohol występują już u nastolatków. Dlatego trzeba jak najprędzej otworzyć specjalne oddziały odwykowe dla nieletnich. Bo część dzieci jest już tak silnie uzależniona, że potrzebna jest im kompleksowa terapia.
Wszystko przez to, że alkohol w Wielkiej Brytanii można bez problemu kupić o każdej porze dnia i nocy. A poza tym swoje trzy grosze dorzucają producenci napojów wyskokowych, którzy przygotowują reklamy właśnie z myślą o najmłodszych klientach. Kuszą ich kolorowymi koktajlami w ładnych opakowaniach, a do tego rekordowo obniżają ceny.
W opublikowanym niedawno raporcie ONZ alarmowała, że właśnie dzieci i młodzież w Wielkiej Brytanii są spośród mieszkańców wszystkich krajów Zachodu najbardziej narażone na ryzyko chorób alkoholowych.