Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja nie boi się spadku cen ropy naftowej

12 października 2007, 15:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do Rosji cały czas płynie rzeka petrodolarów, pochodzących ze sprzedaży ropy naftowej. I nawet gdyby ceny ropy gwałtownie spadły, Rosjanie zapewniają, że będą spali spokojnie. Mają tak duże rezerwy finansowe, że starczą nawet na trzy lata.

Rosja jest po Arabii Saudyjskiej drugim na świecie producentem ropy. I zarabia na tym handlu kolosalne pieniądze. Tak wielkie, że nawet gdyby ceny ropy raptem spadły - gospodarka rosyjska jest w stanie wytrzymać jakiekolwiek zawirowania.

"Budżet Rosji powstał przy założeniu, że cena ropy wyniesie 27 dolarów za baryłkę" - ujawnił Arkadij Dworkowicz, doradca prezydenta Putina ds. gospodarczych. Obecnie baryłka rosyjskiej ropy Urals kosztuje ok. 54 dolarów. Dworkowicz twierdzi, że nawet gdyby ceny ropy spadły do 18 dolarów, Rosja jest w stanie przetrwać taki kryzys przez dwa-trzy lata.

Rezerwy walutowe Rosji wynoszą 310 mld dolarów. Jednak z powodu spadku cen ropy Ministerstwo Gospodarki obniżyło prognozy wzrostu rosyjskiego PKB w tym roku - z 6,2 proc. do 6,05 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj