Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump jest wściekły, NATO się chwieje. "Rutte szuka wąskiej ścieżki naprzód"

dzisiaj, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
bazy USA NATO Donald Trump Dan Fried Mark Rytte
Trump jest wściekły, NATO się chwieje. "Rutte szuka wąskiej ścieżki naprzód"/PAP/EPA
Przeniesienie wojsk USA z baz w Europie Zachodniej do Polski byłoby dobrym, choć kosztownym sposobem na wyładowanie złości Trumpa wobec NATO – ocenia Daniel Fried, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. W jego ocenie sekretarz generalny NATO Mark Rutte robi, co może, by Sojusz przetrwał kryzys. – Nie daje się wciągnąć w króliczą norę trumpowskiej retoryki, tylko patrzy do przodu, bo wie, że na Trumpie historia się nie kończy – mówił.

"Nie daje się wciągnąć w norę retoryki Trumpa"

Polska Agencja Prasowa rozmawiała z Friedem po czwartkowym spotkaniu Ruttego z ekspertami i przedstawicielami elit Waszyngtonu w Instytucie Reagana w Waszyngtonie. Jak relacjonował weteran amerykańskiej dyplomacji, szef NATO robi wszystko, by znaleźć "wąską ścieżkę" wyjścia z obecnego kryzysu NATO i przetrwać gniew Trumpa wobec sojuszników.

– On będzie walczył o takie miękkie lądowanie i uważam, że jest ono możliwe. Trump to wszystko rozwala, grozi, że to rozwali, ale jeszcze tego nie zrobił – powiedział. – Rutte próbuje znaleźć tę wąską ścieżkę naprzód, która po prostu omija grzmoty Trumpa. Jest niestrudzenie konstruktywny. Nie daje się wciągnąć w króliczą norę trumpowskiej retoryki, tylko patrzy do przodu, bo wie, że na Trumpie historia się nie kończy – dodał.

Jego zdaniem celem Ruttego jest wykorzystanie uzasadnionych pretensji Trumpa wobec NATO i niewystarczających nakładów na obronę oraz przekucie ich w sytuację, w której NATO będzie silniejsze dzięki silniejszej Europie.

USA przeniosą bazy na wschód? "Przyjąłbym tę ofertę"

Według Frieda kompromisowym sposobem na "odreagowanie" Trumpa wobec NATO byłby plan przedstawiony w środę w "Wall Street Journal", zakładający przeniesienie sił USA z baz w Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii – których postawa w obliczu wojny z Iranem rozzłościła prezydenta – do państw takich jak Polska czy Rumunia.

– Wycofanie się z Ramstein jest kosztowne i to po prostu nie ma większego sensu. Ale jeśli mamy zaspokoić potrzebę Donalda Trumpa, można zastanowić się, na jakiej podstawie można przenieść się z krajów Europy Zachodniej do Polski i Rumunii. Przyjąłbym tę ofertę – powiedział Fried.

Jak ocenił, byłoby to politycznie sensowne dla Trumpa ze względu na jego dobre stosunki z prezydentem Karolem Nawrockim oraz na postawę Rumunii, która zadeklarowała gotowość do współpracy w sprawie Iranu i jest położona bliżej Bliskiego Wschodu.

Z czego wynika frustracja Trumpa?

Fried ocenił, że obecny kryzys w NATO i gniew Trumpa po części jest wyrazem jego frustracji ze względu na sytuację w cieśninie Ormuz, a po części efektem podszeptów ludzi w administracji, którzy "nienawidzą NATO" i mają w pogardzie Europę, zwłaszcza zachodnią.

Zdaniem byłego dyplomaty wpływy te są do pewnego stopnia równoważone przez "reaganowskie" skrzydło, reprezentowane m.in. przez ambasadora USA przy NATO Matta Whitakera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj