Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces syna Jacka Kurskiego. Mężczyzna jest oskarżony o gwałt

Bartosz Lewandowski
Adwokat Bartosz Lewandowski/PAP
Przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie rozpoczął się proces Antoniego Kurskiego, syna byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego. Mężczyzna odpowiada za trzykrotne zgwałcenie małoletniej, do którego miało dojść w 2009 roku w Gdańsku i Danielinie. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wyłączył jawność rozprawy ze względu na charakter sprawy. Oskarżony nie przyznaje się do winy, a jego obrońca twierdzi, że zarzuty są politycznie motywowanymi pomówieniami.

W piątek przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie odbyła się pierwsza rozprawa w procesie Antoniego Kurskiego. Tuż po jej rozpoczęciu prokurator Izabela Oliver z Prokuratury Okręgowej w Toruniu wniosła o wyłączenie jawności postępowania. Sąd pozytywnie rozpatrzył ten wniosek, argumentując decyzję charakterem sprawy. Od teraz media i publiczność nie mogą uczestniczyć w przesłuchaniach oraz obserwować przebiegu procesu.

Oskarżony odpiera zarzuty

Antoni Kurski nie przyznaje się do winy. Jego obrońca, mecenas Bartosz Lewandowski, już przed rozprawą podkreślał, że oskarżony uznaje zarzuty za kłamstwa i pomówienia. Lewandowski twierdzi, że sprawa ma podłoże polityczne i nie było podstaw do kierowania aktu oskarżenia. Według obrońcy, zebrana dokumentacja jednoznacznie wskazuje, że do zdarzeń, o które prokuratura oskarża Kurskiego, „nie mogło dojść z przyczyn obiektywnych”.

O co oskarża prokuratura syna Jacka Kurskiego?

Prokuratura zarzuca synowi polityka PiS trzykrotne zgwałcenie małoletniej Magdaleny N. w 2009 roku. Według aktu oskarżenia, sprawca wykorzystał zależność emocjonalną i społeczną oraz przemoc, by doprowadzić małoletnią do obcowania płciowego.

Ponieważ przestępstwa miały miejsce w 2009 roku, sąd stosuje przepisy kodeksu karnego obowiązujące w tamtym czasie, jako korzystniejsze dla oskarżonego. Za czyny te grozi kara od 2 do 12 lat więzienia.

Długa droga do procesu

Sprawa Antoniego Kurskiego przeszła długą drogę procesową. Początkowo zajmowała się nią gdańska prokuratura, która dwukrotnie – w 2017 i 2019 roku – umarzała śledztwo. Przełom nastąpił po przekazaniu sprawy do Prokuratury Okręgowej w Toruniu, która we wrześniu 2024 roku wznowiła dochodzenie i ostatecznie skierowała akt oskarżenia do sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj