Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec wieloletniego procesu. Sąd nakazał Janowi Śpiewakowi przeprosiny wobec Roberta Szustkowskiego

11 marca 2026, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prawo, aplikacja, test, nauka, sąd
Sąd nakazał Janowi Śpiewakowi przeprosiny wobec Roberta Szustkowskiego/Shutterstock
Po blisko dziesięciu latach sporów sądowych zapadło prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie dotyczącej naruszenia dóbr osobistych Roberta Szustkowskiego. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Śpiewak rozpowszechniał nieprawdziwe informacje sugerujące udział Szustkowskiego w tzw. dzikiej reprywatyzacji oraz w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem nieruchomości.

Prawomocne rozstrzygnięcie

Sąd zobowiązał Śpiewaka do opublikowania publicznych przeprosin oraz zwrotu kosztów postępowania. Orzeczenie kończy wieloletni spór związany z publikacją z 2016 r., znaną jako „warszawska mapa reprywatyzacji”, przygotowaną przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. W materiale przedstawiono sieć powiązań osób związanych z warszawskim rynkiem nieruchomości, a wśród nich pojawił się także wizerunek Szustkowskiego.

Sprawa była rozpatrywana przez sądy przez kilka lat i przechodziła przez kolejne instancje. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał usunięcie wizerunku Szustkowskiego z internetowej publikacji. Z kolei w 2019 r.Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał odpowiedzialność stowarzyszenia Miasto Jest Nasze za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i nakazał publikację przeprosin oraz wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne.

Po skardze kasacyjnej złożonej przez Szustkowskiego sprawą zajął się Sąd Najwyższy, który w 2022 r. uchylił wyrok w części dotyczącej odpowiedzialności Jana Śpiewaka i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd wskazał wówczas, że osoba pełniąca funkcję w organizacji może ponosić odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych innych osób.

Wyrok sądu apelacyjnego

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy sąd apelacyjny uznał odpowiedzialność Śpiewaka. Zgodnie z wyrokiem przeprosiny mają zostać opublikowane m.in. na stronie internetowej i profilu w mediach społecznościowych stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, a także w internetowym wydaniu dziennika Polska The Times oraz w papierowym wydaniu „Polska Metropolia Warszawska”.

Jak podkreśla pełnomocniczka Roberta Szustkowskiego, radczyni prawna Elżbieta Kosińska-Kozak, orzeczenie ma znaczenie także dla standardów debaty publicznej. - „Wolność słowa oraz powoływanie się na interes publiczny nie mogą być wykorzystywane jako uzasadnienie rozpowszechniania informacji nieprawdziwych naruszających dobra osobiste innych osób” – wskazuje mecenas Kosińska-Kozak.

Prawniczka podkreśla również, że wyrok potwierdza konieczność opierania debaty publicznej na zweryfikowanych informacjach. „Wyrok potwierdza, że debata publiczna – nawet w sprawach o dużym znaczeniu społecznym – musi opierać się na rzetelnych i sprawdzonych informacjach. Sąd Apelacyjny przyjmując odpowiedzialność Jana Śpiewaka potwierdził, że jego wypowiedzi miały charakter bezprawny i zawierały nieprawdziwe informacje” – dodaje.

sad-nakazal-janowi-spiewakowi-przeprosiny-wobec-roberta-szustkowskiego-39085754.png
wyrok, sąd, sąd apelacyjny
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj