Prawomocne rozstrzygnięcie
Sąd zobowiązał Śpiewaka do opublikowania publicznych przeprosin oraz zwrotu kosztów postępowania. Orzeczenie kończy wieloletni spór związany z publikacją z 2016 r., znaną jako „warszawska mapa reprywatyzacji”, przygotowaną przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. W materiale przedstawiono sieć powiązań osób związanych z warszawskim rynkiem nieruchomości, a wśród nich pojawił się także wizerunek Szustkowskiego.
Sprawa była rozpatrywana przez sądy przez kilka lat i przechodziła przez kolejne instancje. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał usunięcie wizerunku Szustkowskiego z internetowej publikacji. Z kolei w 2019 r.Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał odpowiedzialność stowarzyszenia Miasto Jest Nasze za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i nakazał publikację przeprosin oraz wpłatę 10 tys. zł na cele charytatywne.
Po skardze kasacyjnej złożonej przez Szustkowskiego sprawą zajął się Sąd Najwyższy, który w 2022 r. uchylił wyrok w części dotyczącej odpowiedzialności Jana Śpiewaka i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd wskazał wówczas, że osoba pełniąca funkcję w organizacji może ponosić odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych innych osób.
Wyrok sądu apelacyjnego
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy sąd apelacyjny uznał odpowiedzialność Śpiewaka. Zgodnie z wyrokiem przeprosiny mają zostać opublikowane m.in. na stronie internetowej i profilu w mediach społecznościowych stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, a także w internetowym wydaniu dziennika Polska The Times oraz w papierowym wydaniu „Polska Metropolia Warszawska”.
Jak podkreśla pełnomocniczka Roberta Szustkowskiego, radczyni prawna Elżbieta Kosińska-Kozak, orzeczenie ma znaczenie także dla standardów debaty publicznej. - „Wolność słowa oraz powoływanie się na interes publiczny nie mogą być wykorzystywane jako uzasadnienie rozpowszechniania informacji nieprawdziwych naruszających dobra osobiste innych osób” – wskazuje mecenas Kosińska-Kozak.
Prawniczka podkreśla również, że wyrok potwierdza konieczność opierania debaty publicznej na zweryfikowanych informacjach. „Wyrok potwierdza, że debata publiczna – nawet w sprawach o dużym znaczeniu społecznym – musi opierać się na rzetelnych i sprawdzonych informacjach. Sąd Apelacyjny przyjmując odpowiedzialność Jana Śpiewaka potwierdził, że jego wypowiedzi miały charakter bezprawny i zawierały nieprawdziwe informacje” – dodaje.