Profesor Magdalena Środa skrytykowała stację TVN24 a dokładnie pracującego w niej dziennikarza. Chodziło o rozmowę, jaką przeprowadził w jednym z ostatnich programów publicystycznych.

Prof. Środa krytykuje dziennikarza TVN24

Znana filozofka i etyczka prof. Magdalena Środa zamieściła w sieci post, w którym skrytykowała sposób prowadzenia programów przez Grzegorza Kajdanowicza. Chodziło o rozmowę z Radosławem Sikorskim.

Reklama

Coś kuriozalnego dzieje się z dziennikarstwem, z dziennikarzami... Chciałam dziś wysłuchać min. Sikorskiego, był w TVN o 19 godz. Nie jest to polityk z mojej bajki, ale w dzisiejszych czasach - uważam - ma swoją wartość, nawet wzrostową. Niestety zapraszający go dziennikarz (Kajdanowicz) praktycznie nie dał mu szans: zadawał kwieciste pytania, znał odpowiedzi, przerywał, wiedział w ogólności więcej i mógł więcej. Równie dobrze mógł postawić przed sobą zdjęcie Sikorskiego i samodzielnie perorować o wszystkim. I perorował - napisała prof. Środa.

Prof. Środa ostro o Monice Olejnik

Grzegorz Kajdanowicz nie był jedynym, o którym wspomniała prof. Magdalena Środa. Padły również słowa a dokładnie kolejny krytyczny komentarz na temat Moniki Olejnik.

To jeden z tysięcy przykładów (nieco inną formułę ma Monika Olejnik, bo ta zaprasza gości po to, by osiągnąć kakofonię krzyków, taki spektakl). Coś naprawdę przedziwnego dzieje się z dziennikarstwem, to znaczy usamodzielnia się, nie potrzebuje ekspertów, goście stanowią coraz częściej tło dla dziennikarskich popisów. Nader też często zapraszają swoich kolegów, jako grupa zawodowa stają się kompletnie samowystarczalni. To poważna zmiana kulturowa. Dziennikarze stają się niemal pierwszą władzą, a słuchacze gremialnie przenoszą się do internetu, gdzie sami bawią się w dziennikarzy i gości. Dwa w jednym (jak Kajdanowicz) - stwierdziła prof. Środa.