Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja boi się ścigać piratów drogowych

12 października 2007, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie mogli złapać pirata drogowego, więc... zepchnęli go z szosy. Wszystko nagrała kamera w radiowozie. 19-letni kierowca z amerykańskiego stanu Georgia wpadł na słup. Teraz jest sparaliżowany i obwinia o to policję. Cała sprawa wywołała gorącą dyskusję w USA: czy drogówka ma prawo ścigać kierowców?

Victor Harris twierdzi, że od sześciu lat z winy policji jeździ na wózku. Co prawda pędził z prędkością ponad 160 km/h, ale jak twierdzi, policja nie miała prawa go zatrzymać, wymuszając wypadek. Uderzenie policyjnego radiowozu w tył auta, którym jechał, mogło zakończyć się nawet jego śmiercią. Bo samochód wypadł z drogi i zatrzymał się dopiero na słupie.

"Jedyne co zrobił mój klient, to złamał przepisy drogowe. Nic więcej" - twierdzi Craig Jones, adwokat 19-latka. A to jego zdaniem zbyt mało, by zatrzymywać go za wszelką cenę, jak groźnego przestępcę.

Ale inaczej sprawę widzą policjanci. Ten kierowca był poważnym zagrożeniem na drodze - tłumaczą. W każdej chwili mógł spowodować groźny wypadek, kogoś przejechać. A przekroczenie prędkości było tylko jednym z wielu przepisów, które młody pirat drogowy złamał.

"Przekraczał podwójną linię ciągłą i nie zatrzymywał się na czerwonym świetle" - mówi policjant, który ścigał Harrisa.

Niedawno sąd przyznał sparaliżowanemu rację. Ale policjanci nie ustąpili. Odwołali się do Sądu Najwyższego, a ten stwierdził, że trzeba jeszcze raz przyjrzeć się sprawie. Sędziowie mają wątpliwości, czy policja może używać wszelkich środków, by zatrzymać kogoś, kto jedynie jedzie zbyt szybko.

Na korzyść sparaliżowanego przemawiają tragiczne statystyki. Od 1994 do 2002 roku w wypadkach drogowych w czasie policyjnych pościgów zginęło od 260 do 325 ludzi. Jeśli sąd przyzna Harrisowi rację, ten będzie domagał się od policji odszkodowania. Co więcej, teraz policjanci będą musieli dwa razy się zastanowić, zanim ruszą w pościg za piratem.

Amerykańska drogówka szkoli swoje patrole, by unikały taranowania uciekających kierowców, gdy ci nie są groźnymi przestępcami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj