W wielkiej hali kongresowej Rai Amsterdam zorganizowano profesjonalne... targi narkotyków. Przyjechali kontrahenci z całego świata. Można było wypalić skręta, skosztować haszyszu, obejrzeć rysunki, które powstały w trakcie narkotycznych wizji, nawiązać biznesowe i towarzyskie kontakty. Występowały zespoły grające orientalną muzykę. I to wszystko zupełnie legalnie, choć w większości krajów na świecie za coś takiego można by trafić do więzienia.
W Holandii jednak haszysz i marihuanę można kupić tak łatwo, jak papierosy. To najbardziej tolerancyjny względem dewiacji seksualnych i wszelkich wypaczeń moralnych kraj europejski. Na rozpowszechnianie miękkich narkotyków zezwolono, tłumacząc to... troską o dobrobyt mieszkańców.
Za przykładem Holandii legalizację narkotyków miękkich wprowadziły również: Belgia, Szwajcaria (gdzie zezwala się na posiadanie i handel wyłącznie konopi indyjskich) oraz Austria, w której zalegalizowano marihuanę tylko na potrzeby medyczne.