Gdy chorwaccy inżynierowie zobaczyli, jak skończyła się budowa drogi i przeprawy przez Sawę w Zagrzebiu, złapali się za głowy. Droga dojazdowa do mostu skończyła się tuż obok niego. Zabrakło... całego metra.
Jak doniosły chorwackie gazety, trzeba było odwołać zaplanowaną na przyszły tydzień uroczystą ceremonię otwarcia trasy. Bo przecież przecinania wstęgi na drodze, która rozminęła się z mostem, nie można zaliczyć do zaszczytów.
Budowa 880-metrowego mostu kosztowała 27 mln euro (108 mln złotych). I mimo że w grze była tak potężna suma, nikt nie kwapił się, żeby sprawdzić aktualne plany. Inżynierowie korzystali z planów sprzed 10 lat. I stąd całe zamieszanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|