"Prezydent nigdy nie zachował się tak źle" - twierdzą pracownicy Białego Domu. Nie tylko chodził pijany, ale także wulgarnie wyrażał się niemal o wszystkim. Nie oszczędził nawet swojej żony, którą wulgarnie znieważył.

Laura Bush na szczęście niczego nie słyszała, bo nie jest tajemnicą, że ostatnio rzadko pojawia się w Białym Domu. Nie chce patrzeć, jak jej mąż się upija i woli nocować Mayflower Hotel w Waszyngtonie.