Dziennik Gazeta Prawana logo

George W. Bush mówi wulgarnie o swojej żonie

12 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
O tym, że prezydent USA George W. Bush często zagląda do kieliszka, wie każdy, kto pracuje w Białym Domu. Ale to, co mówi pijany prezydent, wprawia w osłupienie wszystkich. Ostatnio Bush, po kilku głębszych, zaczął mówić o swojej żonie. I to bardzo wulgarnie - nazwał ją p***ą.

"Prezydent nigdy nie zachował się tak źle" - twierdzą pracownicy Białego Domu. Nie tylko chodził pijany, ale także wulgarnie wyrażał się niemal o wszystkim. Nie oszczędził nawet swojej żony, którą wulgarnie znieważył.

Laura Bush na szczęście niczego nie słyszała, bo nie jest tajemnicą, że ostatnio rzadko pojawia się w Białym Domu. Nie chce patrzeć, jak jej mąż się upija i woli nocować Mayflower Hotel w Waszyngtonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj