Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjczycy nie przeproszą za handel niewolnikami

12 października 2007, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Potomkom niewolników wystarczyłoby jedno słowo z ust premiera Wielkiej Brytanii: przepraszam. Ale tego Tony Blair nie powie, bo otworzyłoby to drzwi do lawiny procesów, z żądaniami odszkodowania za cierpienia przodków.

W wywiadzie dla gazety "Nation", Tony Blair powiedział, że jest mu przykro z powodu niewolnictwa, z którego jeszcze 200 lat temu korzystała Wielka Brytania. "Ciężko w to uwierzyć, że coś, co teraz jest przestępstwem wobec ludzkości, kiedyś było jak najbardziej legalne" - mówił Blair. Swój żal wyraziła także także rada Bristolu - miasta, które mocno zaangażowane było w handel niewolnikami.

Ale to nie wystarcza potomkom niewolników w Europie. "Potrzebujemy pełnych przeprosin" - żąda Esther Stanford, przewodnicząca Ponadafrykańskiej Koalicji na Rzecz Repatriantów w Europie. Oskarża ona Brytyjczyków, że zbudowali swoją potęgę właśnie na niewolnictwie i wyzysku państw kolonialnych.

Burmistrzowie Londynu i Liverpoolu, miast, które także bardzo skorzystały na handlu czarną siłą roboczą z Afryki, nie chcą przepraszać i twierdzą, że to obowiązek Blaira. Według analityków, ten nigdy tego nie zrobi, bo gdyby się tak stało, to otworzyłoby to drogę do niekończących się procesów, w których potomkowie żądaliby odszkodowania za cierpienia swoich przodków - niewolników.

W trakcie podróży do Ugandy w 1998, ówczesny prezydent USA przeprosił Afrykańczyków, za to, że wielu ich przodków było niewolnikami na plantacjach w Ameryce. Jak na razie USA nie zalała fala procesów o odszkodowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj