We wraku śmigłowca, który w środę zaginął nad republiką Komi na północy Rosji, znaleziono ciała dwóch ofiar. Ale na pokładzie maszyny było sześć osób. Ratownicy szukają ocalałych.
Helikopter Mi-8 należał do koncernu Gazprom. Na pokładzie było pięciu członków załogi i jeden pasażer. Nie wiadomo, co było przyczyną wypadku.
Kontakt z załogą śmigłowca urwał się w środę o 13 naszego czasu. Od tej pory trwały poszukiwania. Ratownicy dalej przeszukują okolice w nadziei, że rozbitkowie są gdzieś w pobliżu. Żywi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl