Co najmniej jedna osoba nie żyje, a ponad 150 jest rannych. Do tego zawalone budynki, popękane jezdnie i niedziałająca kolej. To efekt trzęsienia ziemi, które nawiedziło północno-zachodnie wybrzeże Japonii.
Epicentrum trzęsienia znajdowało się 300 km od Tokio. Ale mimo to mieszkańcy stolicy kraju poczuli, jak trzęsie się ziemia. To dlatego, że siła wstrząsów była bardzo duża - ponad 6,9 w skali Richtera.
Ranni to przede wszystkim mieszkańcy 60-tysięcznego miasta Nanao, w którym zawaliło się kilkanaście domów. "Trwa akcja pomocy poszkodowanym" - informują służby ratownicze.
Do wybrzeża półwyspu Noto dotarła kilkunastocentymetrowa fala tsunami, która powstała po wstrząsach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl