Dziennik Gazeta Prawana logo

Gigantyczne trzęsienie ziemi w Kalifornii

21 kwietnia 2008, 00:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W ciągu najbliższych 30 lat amerykańską Kalifornię czeka potężne trzęsienie ziemi. Tak wynika z nowego raportu naukowców. Uczeni szacują, że w tym czasie prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsienia ziemi o sile co najmniej 6,7 w skali Richtera wynosi aż 99,7 proc. Taką właśnie siłę miało jedno z najgorszych trzęsień ziemi, jakie nawiedziły Kalifornię w ostatnich latach - ujawnia DZIENNIK.

W 1994 r. na skutek kataklizmu w hrabstwie Los Angeles zginęło 57 osób, a 12 tys. zostało rannych. Straty materialne powstałe podczas trzęsienia oszacowano na ponad 10 mld dol. Podobne wstrząsy z 1989 r. kosztowały życie 67 osoby w San Francisco.

Co więcej, nowy raport z 46-proc. pewnością zapowiada przed 2037 r. jeszcze bardziej niszczycielski wstrząs, o sile powyżej 7,5 stopni w skali Richtera. Gdy takie trzęsienie ziemi dotknęło 102 lata temu miasto San Francisco, spowodowało śmierć ok. 3 tys. ludzi i wraz z szalejącymi w zrujnowanym mieście pożarami zupełnie zrównało z ziemią niektóre jego dzielnice.

W swej prognozie na następne 30 lat sejsmolodzy przewidują, że jest 60-proc. szansa na to, by trzęsienie ziemi o sile 6,7 stopni dotknęło największe wspomniane powyżej miasta regionu. To ogromne zagrożenie, bo mieszka w nich ok. 25 mln ludzi.

W tej prognozie po raz pierwszy zebrano dane pozwalające porównać ryzyko wystąpienia wstrząsów dla północnej i południowej części stanu. Wykonano też oceny ryzyka dla poszczególnych uskoków tektonicznych przecinających jego terytorium. Takie pęknięcia w skorupie ziemskiej dają początek większości trzęsień ziemi. Najgroźniejszym z nich jest uskok San Andreas - według raportu istnieje 59 proc. szans, że w ciągu najbliższych trzech dekad drzemiące w nim naprężenia uwolnią się w trzęsieniu ziemi o sile 6,7 stopni w skali Richtera.

Jak powiedział sejsmolog Tom Jordan, szef Southern California Earthquake Center, uskok San Andreas, szczególnie w hrabstwie Riverside, jest już w 10. miesiącu ciąży, czyli jest to ciąża mocno przenoszona i wkrótce musi nastąpić rozwiązanie.

Na razie naukowcy nie potrafią określić dokładnie, gdzie, kiedy i z jaką siłą zadrży ziemia. Zbierają więc dane na temat małych i większych ruchów skorupy ziemskiej, siły i epicentrów poprzednich trzęsień ziemi, by na tej podstawie wysuwać hipotezy. Służy to nie tylko przypomnieniu mieszkańcom Kalifornii, że muszą liczyć się z realnym zagrożeniem.

Przede wszystkim ma to pomóc w przygotowaniach do nadejścia żywiołu i złagodzić skutki przyszłych kataklizmów. Ocena zagrożenia dla poszczególnych regionów jest też brana pod uwagę przy planowaniu zabudowy oraz... ustalaniu składek ubezpieczeniowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj