Sprawa porwania i uwolnienia irańskiego dyplomaty może jeszcze bardzie zaognić i tak złe stosunki pomiędzy Teheranem i Waszyngtonem. Porwany dwa miesiące temu w Iraku i uwolniony we wtorek
irański dyplomata oświadczył, iż był torturowany przez Amerykanów.
Drugi sekretarz ambasady Iranu w Bagdadzie Dżalal Szarafi został uprowadzony 4 lutego przez uzbrojonych napastników, noszących irackie mundury wojskowe. Teheran oskarżył o porwanie
Amerykanów.
Szarafi oświadczył, iż uprowadzili go agenci z legitymacjami irackiego ministerstwa obrony, jadący amerykańskimi samochodami wojskowymi. Powiedział, że zabrano go do bazy w pobliżu bagdadzkiego portu lotniczego, gdzie przesłuchujący zadawali mu pytania w językach arabskim i angielskim. Interesowały ich wpływy Iranu w Iraku. Dyplomata pokazał nawet irańskim dziennikarzom ślady tortur na ciele.