Amerykanie mają za mało żołnierzy. Zwłaszcza tych, którzy walczą w Iraku i Afganistanie. I aby nie zabrakło wojska do zaciętych walk z terrorystami, amerykańskie ministerstwo obrony zdecydowało, że żołnierze będą walczyć poza granicami USA o trzy miesiące dłużej - nie rok, ale piętnaście miesięcy.
I dzięki temu żołnierzy ma nie zabraknąć na polu walki. "Ci, którzy stacjonują w Iraku i Afganistanie mogli się spodziewać przedłużenia służby" - twierdzą amerykańscy generałowie i nie obawiają się, że żołnierze będą z tego powodu niezadowoleni.
Ale samo przedłużenie służby wojskowym nie rozwiąże problemów ze zbyt małą liczbą żołnierzy. Dlatego wkrótce do Iraku pojedzie 13 tys. wojsk Gwardii Narodowej. Dzięki temu w samym Iraku będzie stacjonować blisko 160 tys. żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl