W sobotni wieczór w podmoskiewskiej miejscowości Likimo-Dulowo rozległy się syreny karetek. Lekarze jechali na pomoc 11-letniemu chłopcu, ciężko ranionemu w szyję. Dziecko trafiło do szpitala, udało się je uratować. Ten brutalny napad był jednak tylko początkiem koszmaru. W niedzielę na tej samej ulicy znaleziono ciało innego 11-latka. On także miał potężną ranę na szyi. Ale tu na ratunek było już za późno.

Dlatego milicja nie ma wątpliwości - sprawcą jest jeden morderca. Psychopata, grożąc chłopcom nożem, zaciągnął ich do lasu. Tam brutalnie zgwałcił, a potem zaczął zadawać rany. Dla jednego z 11-latków okazały się one śmiertelne.

Jeśli drugi z chłopców przeżyje, być może stanie się najważniejszym świadkiem, który może doprowadzić milicję do mordercy. A ta szuka go już od dwóch tygodni. Wtedy właśnie brutalnie zamordowana została 5-letnia Polina z Krasnojarska. Nim sadysta odebrał jej życie, najpierw długo się nad nią znęcał. Wyciął jej genitalia.

Ten sam zabójca-pedofil stoi za śmiercią 10-letniej Nastii. Gdy tydzień temu Rosję obiegła wiadomość, że nie żyje kolejne dziecko, na mieszkańców padł blady strach. Zabójstwo mieszkającej pod Moskwą dziewczynki było tak samo brutalne jak to w Krasnojarsku. Dlatego milicja natychmiast połączyła oba wątki. Teraz bada sprawę kolejnego morderstwa - śledczy nie mają wątpliwości - to dzieło tego samego seryjnego mordercy.