Co to oznacza dla Waszyngtonu? Że budowa tarczy może się opóźnić. Bo zanim tarcza powstanie, Waszyngton powinien przekonać Rosjan, by wyrazili na to zgodę. Inaczej Amerykanów czeka ochłodzenie stosunków z Moskwą.
A Rosjanie ostro sprzeciwiają się budowie tarczy antyrakietowej. Przede wszystkim mają pretensje do USA, że traktują Europę jak "własne terytorium strategiczne". Poza tym uważają, że tarcza jest niepotrzebna. Bo, zdaniem Rosjan, w tej chwili nie ma groźby ataku rakietowego ze strony tak zwanych awanturniczych krajów (Korea Północna, Iran). A właśnie przed nimi ma chronić amerykański system.
O tarczy antyrakietowej na terenie Czech i Polski Rosjanie mają rozmawiać z szefem Pentagonu Robertem Gatesem, który w przyszłym tygodniu przyjedzie do Moskwy. "Jesteśmy otwarci na dialog tam, gdzie jest on możliwy" - powiedział Iwanow.