Dlaczego? "Bo wróg nie respektował zawieszenia broni, zawartego w listopadzie zeszłego roku" - oświadczył Abu Obeida, rzecznik Brygad Izedina al-Kasima, czyli zbrojnego skrzydła Hamasu. Jako przykład podał akcję izraelskiej armii na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdy zginęło dziewięciu Palestyńczyków.
"Dziś przyszedł czas na odpowiedź palestyńskich ugrupowań na takie ataki" - stwierdził Obeida. Odpowiedź Hamasu to krwawe ataki na Izrael. Już dziś nad ranem terroryści wystrzelili 30 rakiet i 50 pocisków moździerzowych w bazy armii izraelskiej i w osiedla żydowskie. "Będziemy kontynuować ataki" - zapewnia Obeida.
Izrael twierdzi, że ostatnie wojskowe akcje przeciwko bojówkom palestyńskim były konieczne, bo to właśnie Hamas łamał rozejm, ostrzeliwując rakietami terytoriom Izraela.