Pracowała po kilkanaście godzin dziennie - bez odpoczynku, a nawet krótkiej przerwy na posiłek. Chudła w oczach i nabawiła się problemów z sercem, była skrajnie wycieńczona. W końcu organizm młodej menedżerki rumuńskiej firmy nie wytrzymał. Zmarła z przepracowania.
"Wielokrotnie skarżyła się na nadmiar obowiązków" - opowiadają jej koledzy. A ona, nie chcąc stracić posady, pracowała od świtu do nocy. Bez żadnych przerw, praktycznie bez posiłków. "Zmarła z przepracowania. Ważyła zaledwie 30 kg i była skrajnie wycieńczona" - stwierdzili lekarze.
Rumuni są zszokowani. Na jej pogrzeb przyszły setki ludzi - nawet ci, którzy jej nie znali. A w całym kraju rozgorzała dyskusja nad bezprawnym wydłużaniem czasu pracy. Rumuni są bowiem najbardziej wykorzystywanymi pracownikami w UE. Pracują średnio 46 godzin tygodniowo, podczas gdy europejska średnia wynosi 38 godzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|