Dziennik.pl logo

Ktoś ukradł szczątki przywódcy komunistów

13 października 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Morderco i zdrajco, nie możesz spoczywać w poświęconej ziemi" - napisali na pomniku węgierskich komunistów nieznani sprawcy. Ale to jeszcze nie wszystko, bo ukradli z grobu szczątki byłego dyktatora Węgier - Janosa Kadara.

Z grobu zniknęła również urna z prochami jego żony. Według rzecznika policji, Endre Kormosa, sprawcy nie odkopali całego grobu, a jedynie otworzyli go i wycięli w trumnie dziurę o średnicy ok. 40 centymetrów. Teraz grobowiec Kadara badają eksperci medycyny sądowej. I dopiero oni potwierdzą ostatecznie, czy jego szczątki rzeczywiście zostały skradzione.

Janos Kadar stanął na czele marionetkowego gabinetu utworzonego przez Rosjan, po krwawym stłumieniu węgierskiego powstania w 1956 roku. W listopadzie tego roku przybył wraz z rządem z miasta Szolnok do Budapesztu i wspierany przez sowieckie czołgi przejął władzę w całym kraju. Bardzo surowo mścił się na uczestnikach węgierskiego powstania. Nie zdążył odpowiedzieć za swoje zbrodnie. Zmarł 6 lipca 1989 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj