Przyszły prezydent Francji Nicolas Sarkozy z pierwszą wizytą pojedzie do Berlina i to już w dniu objęcia urzędu 16 maja. To świadczy, że stosunki francusko-niemieckie będą kwitły.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel uznała podróż do stolicy Niemiec bezpośrednio po uroczystościach w Paryżu za "dobitny i nadzwyczaj mocny symbol niemiecko-francuskiej przyjaźni". W kancelarii niemieckiego rządu podkreśla się, że kanclerz cieszy się na współpracę z Sarkozym i liczy na dalszy rozwój tradycyjnie dobrych kontaktów.
Najbardziej zażyłe stosunki między Francją i Niemcami były wtedy, kiedy kanclerzem był Gerhard Schroeder. Z odchodzącym prezydentem Jacquesem Chirakiem tworzyli tandem, który trząsł Europą, zwłaszcza że obaj mieli za sojusznika prezydenta Rosji Władimira Putina. Po objęciu rządów przez kanclerz Angelę Merkel ta współpraca trochę osłabła, ale - jak widać - nie na tyle, by oba państwa miały zrywać owocne kontakty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl