Ta tragedia wstrząsnęła Kanadą. Minister rolnictwa prowincji Kolumbia Brytyjska już zapowiedział, że zaostrzone zostaną przepisy dotyczące hodowli dzikich zwierząt. Bo tygrys mieszkał w przydomowym zwierzyńcu narzeczonego ofiary. Mało tego - jego właściciel reklamował się w internecie jako placówka edukacyjna i zapraszał do robienia sobie zdjęć ze zwierzętami. Bo trzyma tam nie tylko tygrysy, ale również inne egzotyczne zwierzaki.
Kanadyjka włożyła rękę do klatki przez kraty i zaczęła głaskać zwierzę. Nagle tygrys błyskawicznie chwycił kobietę za nogę i strasznie ją pokiereszował. Mimo, że pomoc wezwano natychmiast, nie udało się jej uratować. Miała tak bardzo poszarpaną nogę, że zmarła z upływu krwi.
Kanadyjskie organizacje zajmujące się zwierzętami oskarżyły właściciela zwierzyńca o trzymanie tygrysów w zbyt małych klatkach. Ale jeszcze bardziej szokuje to, że właściciel pozwalał swoim dzieciom karmić te dzikie koty.