Od 25 maja do 9 czerwca kontrole będą nie tylko na granicy z Polską czy Czechami, ale też na wewnętrznych granicach strefy Schengen, na których zazwyczaj nie było posterunków.
Polska straż graniczna zapewnia, że liczy się z tym, iż będzie więcej pracy. "Jesteśmy na to przygotowani. W tym okresie na granicy polsko-niemieckiej będzie więcej funkcjonariuszy" - mówi Jacek Sońta z komendy Głównej Straży Granicznej.
Wzmożone kontrole mają zapobiec przyjazdom przeciwników szczytu. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Wolfgang Schaeuble zapowiedział nawet, że antyglobaliści uznani za "potencjalnie niebezpiecznych" mogą być w okresie przed szczytem - i w czasie jego trwania - zatrzymywani nawet na dwa tygodnie.
Na początku maja policja przeprowadziła w Hamburgu, Berlinie, Bremie i kilku innych miastach rewizje w mieszkaniach osób związanych ze skrajną lewicą. Wiele osób zatrzymano.
Aby nie dopuścić demonstrantów w pobliże przywódców G8, miejsce obrad Szczytu w Heiligendamm koło Rostocku nad Bałtykiem otoczono ogrodzeniem, które kosztowało 12,5 mln euro.