Ogień pojawił się w jednej chwili. Piorun uderzył w drzewo, a płomienie błyskawicznie przeniosły się na budynek szkoły w chińskiej miejscowości Chungking. Prawie czterdzieścioro uczniów jest rannych. Siedmioro niestety zginęło.
Budynek spłonął niczym zapałka, bo choć był zbudowany głownie z cegieł, to miał też wiele drewnianych elementów. Choć szkołę zbudowano na wzgórzu, w które często uderzają pioruny. do tej pory była bezpieczna. Jednak rozprzestrzeniający się błyskawicznie pożar nie dał szans uczniom pozamykanym w klasach w trakcie lekcji.
Wybuchła panika, nie było mowy o sprawnej ewakuacji. W płomieniach zginęło siedmioro dzieci, a aż 39 osób jest rannych. Prawie dwadzieścioro z nich jest w ciężkim lub krytycznym stanie.
Do szkoły chodziły dzieci w wieku od dziesięciu do czternastu lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl