Dziennik.pl logo

Afgańscy talibowie zestrzelili śmigłowiec

13 października 2007, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siedmiu żołnierzy sił koalicji zginęło w Afganistanie. Lecieli śmigłowcem transportowym Chinook, który rozbił się na południu tego kraju. Talibowie twierdzą, że zestrzelili helikopter z granatnika, choć dowództwo wojsk NATO tego nie potwierdza. Polaków nie było na pokładzie.

Zginęła cała pięcioosobowa załoga helikoptera i dwóch pasażerów. Rzecznik talibów Jusuf Ahmadi oświadczył, że śmigłowiec został zestrzelony przez rebeliantów w dystrykcie Kajaki w prowincji Helmand. To właśnie tam ostatnio toczyły się ciężkie walki wojsk NATO z talibami.

IAR dowiedziała się, że na pokładzie śmigłowca Chinook nie było polskich żołnierzy. Ale dowództwo sił koalicji nie podało, jakiej narodowości były ofiary. W prowincji Helmand najwięcej stacjonuje Brytyjczyków.

Chinook to wielki śmigłowiec transportowy. Może zabrać na pokład nawet czterdzieści osób i ciężki sprzęt.

W Afganistanie służy około 1,2 tysiąca polskich żołnierzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj