Te cierpkie uwagi pod adresem Rosji George Bush wygłosił w Pradze na konferencji "Demokracja i bezpieczeństwo". "USA kontynuują rozwój swych kontaktów z Rosją i będą to czynić, nie odżegnując się od naszych zasad i wartości" - zapewnił amerykański prezydent.
Bush nawiązał też do budowy w Europie elementów tarczy antyrakietowej, co ostro krytykuje Moskwa. Przypomniał, że "częścią dobrych stosunków pomiędzy państwami jest zdolność do otwartego mówienia o istniejących rozbieżnościach".
Podczas praskiej wizyty Bush wiele mówił o Rosji. Rano po spotkaniu z prezydentem Czech Vaclavem Klausem Bush zapewniał, że Rosja nie jest wrogiem Stanów Zjednoczonych i nie musi obawiać się tarczy, zaplanowanej jako obrona przed atakiem ze strony Iranu. Dodał, że "zimna wojna już się skończyła".
Bush mówił na praskiej konferencji także o stosunkach z Chinami. Zauważył, że jeśli kraj ten chce kontynuować otwarcie gospodarcze na świat, nie może uchylać się od otwarcia swego politycznego systemu.
Prezydent USA zaapelował też w swym wystąpieniu o "pilne i bezwarunkowe" uwolnienie dysydentów w takich krajach, jak Białoruś, Myanmar (dawna Birma), Kuba i Wietnam. Czechy są pierwszym etapem europejskiej podróży amerykańskiego prezydenta. Wieczorem odleci do Niemiec na szczyt państw grupy G8.