Dziennik Gazeta Prawana logo

Azerbejdżan mówi TAK dla tarczy antyrakietowej

13 października 2007, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak, tak i jeszcze raz tak! Władze Azerbejdżanu z zadowoleniem przyjęły inicjatywę prezydenta Władimira Putina, by na ich terytorium rozmieścić elementy tarczy antyrakietowej. Tak jak proponował prezydent Rosji, zbudowane mogłyby być radary, a obsługą zajęłyby się wspólnie Stany Zjednoczone i Rosja.
Władimir Putin uważa, że najlepiej byłoby, gdyby radar - ochrona przeciwko irańskim rakietom - był w Azerbejdżanie. Dlaczego? Bo, według Putina, tylko stamtąd system mógłby chronić całą Europę, a nie tylko jej część. Poza tym fragmenty zestrzelonych rakiet nie spadałyby na terytoria krajów europejskich, a do morza. Bush podobno uznał ten pomysł za "interesujący".

"Zgodziliśmy się podjąć strategiczny dialog. To poważna sprawa" - powiedział amerykański prezydent. Skoro Azerbejdżan już się zgodził, piłka znalazła się po amerykańskiej stronie. Dziś prezydent Bush ma rozmawiać o tarczy z Lechem Kaczyńskim.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj