Władimir Putin uważa, że najlepiej byłoby, gdyby radar - ochrona przeciwko irańskim rakietom - był w Azerbejdżanie. Dlaczego? Bo, według Putina, tylko stamtąd system mógłby chronić całą Europę, a nie tylko jej część. Poza tym fragmenty zestrzelonych rakiet nie spadałyby na terytoria krajów europejskich, a do morza. Bush podobno uznał ten pomysł za "interesujący".

"Zgodziliśmy się podjąć strategiczny dialog. To poważna sprawa" - powiedział amerykański prezydent. Skoro Azerbejdżan już się zgodził, piłka znalazła się po amerykańskiej stronie. Dziś prezydent Bush ma rozmawiać o tarczy z Lechem Kaczyńskim.