Rekordy bije, ale czy na pewno chce sam to robić, czy też zmuszają go do tego opiekunowie? Indyjska policja uznała, że to drugie - i uwolniła pięcioletniego Budhię Singha od morderczego wysiłku. Po siedmiu godzinach nie pozwolono mu dokończyć biegu na... 500 km.
Mały Budhia jest w Indiach znany. Rok temu bez żadnej przerwy przebiegł 65 km. Zajęło mu to siedem godzin i dwie minuty. Miał wtedy... cztery lata. Jego wyczyn odnotowano w hinduskim odpowiedniku Księgi Guinnessa - Limca Book.
Teraz miał przebiec aż 500 km z Bhubanesward do Kalkuty. Policja uznała jednak, że to już przesada i taki wysiłek może zaszkodzić malcowi. Zatrzymano go po siedmiu godzinach.
Budhia Singh pochodzi z biednej rodziny. Kiedy miał siedem miesięcy, zmarł jego ojciec. Matka, nie mogąc zapewnić warunków do życia rodziny, sprzedała syna jednemu z wieśniaków za 15 euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|