Gonu do południowego Iranu dotarł w środę, uderzając z prędkością 200 km na godzinę. Największe spustoszenia poczyniły powodzie. W Iranie żywioł dotknął ponad tysiąc wsi. W prowincjach Sistan i Beludżystan oraz Hormuzgan zginęło 12 osób, dziewięć odniosło obrażenia. Ewakuowano tam ponad 40 tysięcy ludzi.

Przechodząc wcześniej nad leżącym bardziej na zachód sułtanatem Omanu, spowodował śmierć co najmniej 49 osób, a 27 uznano za zaginione. W Omanie z zagrożonych cyklonem terenów ewakuowano około 20 tysięcy osób. Prędkość wiatru w środę osiągnęła tam 260 km na godzinę.

Gonu był największym od 30 lat tego rodzaju kataklizmem, jaki nawiedził rejon nad Zatoką Omańską, która łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Gonu sprawił, że do Iranu napłynęło upalne powietrze. Pogranicze Iraku i Kuwejtu będzie przez kilka dni miejscem o najwyższej na Ziemi temperaturze, dochodzącej w cieniu do 48 stopni.