Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Afganistanu przeżył trzeci zamach

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zachował spokój, mimo że w tym ataku miał stracić życie. Talibowie chcieli zabić prezydenta Afganistanu w prowincji Ghazni, gdzie przyjechał na spotkanie ze starszyzną plemienną. Gdy wybuchły rakiety, Hamid Karzaj dokończył przemowę.

W stronę budynku, w którym afgański prezydent spotykał się ze starszyzną plemienną, poleciało dwanaście rakiet. Na szczęście wszystkie chybiły celu. I to mocno, bo pociski spadły kilkaset metrów dalej.

Jednak ostrzał i wybuchy wywołały panikę. Niewzruszony był tylko Hamid Karzaj. Poprosił wszystkich, żeby się uspokoili, a kiedy to zrobili, ze stoickim spokojem wygłosił swoje przemówienie do końca. A potem wsiadł do swojego śmigłowca i poleciał do Kabulu.

Afgański prezydent jest już chyba przyzwyczajony do zamachów na swoje ycie. Już dwukrotnie próbowano go zabić, od kiedy został wybrany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj