Szwajcarzy mają najwyższe góry w Europie, a od dziś szczycą się też najdłuższym tunelem lądowym na świecie. 35-kilometrowym przejazdem pod Alpami pociągi pasażerskie będą mknąć z szybkością 250 km/godz.
Tunel połączył Frutingen w kantonie Berno z Raron w kantonie Wallis po południowej stronie Alp Berneńskich. Dzięki niemu skróci się czas jazdy pociągów z Włoch do Niemiec z trzech godzin do niecałych dwóch.
Zadowoleni będą również narciarze, którzy szybciej dotrą do szwajcarskich kurortów wzdłuż doliny Rodanu. Zamiast obecnych 110 minut, jazda potrwa 55 minut.
Tunel drążono osiem lat. Kosztował około 4,3 mld franków szwajcarskich. Ale dzięki temu Szwajcarzy pobili Japończyków, których tunel Hakkoda ma "zaledwie" 26,5 km. Na świecie są tylko dwa dłuższe od niego tunele podmorskie - Seikan w Japonii i tunel pod kanałem La Manche.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl