Dziennik Gazeta Prawana logo

Spokój w Gazie po zwycięstwie Hamasu

13 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tysiące świętujących ludzi na ulicach i totalny spokój. Bo wbrew wszelkim przypuszczeniom bojownicy Hamasu nie rozpętali krwawej rzezi w Strefie Gazy. Wypuścili nawet złapanych przywódców wrogiej organizacji, Fatahu.

Choć prezydent Abbas stara się pokazać, że to on jest głową Autonomii Palestyńskiej i mianował Salama Fayyada nowym premierem Autonomii, to on nie ma już nic do gadania w Strefie Gazy. Hamasowcy zajęli jego gabinet i pozują w nim do zdjęć. Budynki Fatahu zajęli i splądrowali zwolennicy Hamasu, którzy cieszą się teraz na ulicach ze zwycięstwa. Widać tylko zielone flagi Hamasu, a trzykolorowe sztandary Autonomii Palestyńskiej zniknęły z budynków.

Abbasowi zostało tylko zarządzanie Zachodnim Brzegiem Jordanu, nad którym Fatah jeszcze ma kontrolę. Ba, nawet aresztował kilku członków Hamasu, żeby nie próbowali tam też rozpętać wojny. Próbuje zdobyć poparcie Unii Europejskiej i USA, by lepiej uzbroić swych ludzi i odbić Gazę, ale ma małe szanse na powodzenie tego planu.

Co na to Izrael? Na razie Tel Awiw zapowiada, że nie zamierza interweniować w palestyńską wojnę domową. Ale co zrobi nowy minister obrony Ehud Barak, tego nie wie nikt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj