Dziennik Gazeta Prawana logo

Największy salon lotniczy świata zaprasza

13 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dzisiaj podparyskie lotnisko Le Bourget zmieniło się w Mekkę fanów lotnictwa z całego świata. To tu producenci pokazują najnowsze maszyny bojowe, uzbrojenie - dosłownie wszystko, co lata. Na targi wybiera się też nasza delegacja. Będzie rozmawiać o nowych samolotach szkoleniowych dla pilotów F-16 i o śmigłowcach.

Co dwa lata na lotnisku Le Bourg producenci sprzętu z lotniczego świata pokazują swoje nowinki technologiczne i gadżety niczym z filmu o Bondzie. "Myślące" mundury, najnowsze samonaprowadzające się pociski i rakiety oraz to, na co czekają wszyscy - wojskowe maszyny prosto z przepastnych laboratoriów inżynierów. Tu miały premierę rakiety, promy kosmiczne i ogromne samoloty pasażerskie.

To właśnie tu nasi wojskowi będą rozglądać się i szukać samolotu treningowego dla pilotów latających na F-16. A nasza delegacja porozmawia o nowych śmigłowcach dla wojska i VIP-ów z producentami z kilkunastu krajów.

Obejrzyj, jak wyglądały pokazy dwa lata temu - wideo.

Pół miliona widzów
Zwiedzający mają co podziwiać. Na tegorocznym salonie jest ponad dwa tysiące stoisk, na których producenci z ponad 40 krajów pokazują, co mają najnowszego w zanadrzu. Plan konferencji i seminariów jest tak napięty, że nie ma szans, by zdążyć na wszystkie.

Ale uwaga. Nie wszyscy mogą wejść na teren lotniska przez pierwszych pięć dni. To czas zarezerwowany dla producentów, wystawców i dziennikarzy. Dopiero w sobotę i niedzielę zwykli śmiertelnicy będą mogli podziwiać inżynieryjne dzieła sztuki i z zapartym tchem oglądać cuda, których dokonują samoloty na niebie. Co roku z tej szansy korzysta ponad pół miliona ludzi.

To właśnie podczas tych targów ludzie z zachwytem na twarzy w 1968 roku mogli zobaczyć po raz pierwszy Concorda. Kilka lat później Francuzi pochwalili się swoją rakietą Ariane i myśliwcami Mirage, nie mówiąc już o próbnym locie promu Enterprise, który w powietrze poleciał na skrzydłach boeinga 747. Dwa lata temu absolutną gwiazdą był airbus A380, najwygodniejszy chyba samolot pasażerski na świecie.

Największe wypadki
Złośliwi czekają jednak na co innego. W 1999 roku rozbił się na pokazach rosyjski wojskowy Suchoj. Pilotom nic się nie stało, podobnie jak kilka lat później, kiedy ponownie spadł myśliwiec, należący do rosyjskich sił wojskowych. Niektórzy z przekorą mówią, że producenci z Moskwy rozbijają się specjalnie, żeby pokazać, jak doskonałe są systemy ratunkowe dla pilotów K-39 Zwiezda. To właśnie im wojskowi piloci zawdzięczają życie.

Do największej katastrofy doszło 3 czerwca 1973 roku, kiedy pasażerski Tu-144 runął na ziemię. Zginęła cała załoga i kilku mieszkańców podparyskiego miasteczka, na które spadła maszyna. Do dzisiaj nie wiadomo, co tak naprawdę było przyczyną wypadku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj