Jak odreagować stres po wojnie w Iraku? Najlepiej przez sport dla prawdziwych twardzieli - boks. Dlatego na walki organizowane przez jedną z amerykańskich dywizji zapisało się aż 90 zawodników.
Nieważny był stopień, doświadczenie czy medale. Liczyło się tylko serce do walki. Na oczach tłumu żołnierzy zawodnicy ruszyli do walki, według wszystkich prawideł sportu. Byli sędziowie, wspaniałe wejścia na ring i mrożące krew w żyłach pseudonimy zawodników.
Ale i tak liczyło się tylko jedno: dołożenie przeciwnikowi. Adrenalina pozwalała zapomnieć o patrolach, uzbrojonych po zęby terrorystach i minach-pułapkach. Przynajmniej na trzy dwuminutowe rundy. Bo tyle trwały walki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|