Na razie zostały zamrożone konta klubu z Sao Paulo. Zaś wniosek o aresztowanie Bieriezowskiego wysłano do Interpolu. Brazylijczycy twierdzą, że oligarcha wykorzystywał piłkarski klub do prania pieniędzy, pochodzących z nielegalnych źródeł.
Władze klubu nie zgadzają się z zarzutami o nielegalne operacje finansowe. Zapewniły, że działały zgodnie z prawem.
Borys Bieriezowski był za Borysa Jelcyna jednym z najpotężniejszych ludzi w Rosji. Potem jednak utracił zaufanie prezydenta. W 2000 roku uciekł do Wielkiej Brytanii, bo w Rosji oskarżano go o przestępstwa finansowe. Od tego czasu jest jednym z najzacieklejszych krytyków prezydenta Władimira Putina. Moskwa starała się o ekstradycję Bieriezowskiego. Na to nie zgodziły się jednak brytyjskie władze.
Rosyjski biznesmen dał wczoraj o sobie znać w czwartek kolejną kontrowersyjną wypowiedzią. W wywiadzie dla ukraińskiej agencji ForUm zasugerował, że wie, kto stoi za próbą otrucia prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki przed wyborami w 2004 roku. "Wie to również sam Juszczenko, lecz boi się wyjawić organizatorów zamachu" - oznajmił Bieriezowski.