Dziennik Gazeta Prawana logo

Redukcja sił konwencjonalnych w Europie stanęła

13 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Analitycy wojskowości przestrzegają przed biciem na alarm: traktat podpisano w 1990 roku, od tego czasu broń konwencjonalna mocno straciła na znaczeniu - pisze DZIENNIK.

Rosja rezygnuje z zawartego w 1990 roku Traktatu o Siłach Konwencjonalnych w Europie CFE, mocno pogarszając i tak już napięte stosunki z Zachodem. Władimir Putin ogłosił w sobotę, że Moskwa w odpowiedzi na amerykańską tarczę rakietową na czas nieokreślony zawiesza swój udział w traktacie. Od dziś dokument, który regulował liczebność sił zbrojnych na Starym Kontynencie jest praktycznie martwy.

JUSTYNA PRUS: Dlaczego Rosja ogłosiła moratorium na układ CFE?
WIKTOR LITOWKIN:
Rosja nie może zgodzić się na niebezpieczny dla niej nierówny podział potencjałów militarnych. NATO przewyższa nasz potencjał 3-, 4-krotnie, jeśli chodzi o ciężkie zbrojenia. Na dodatek niektóre kraje, jak Łotwa, Litwa, Estonia, w ogóle nie są częścią układu. Rosja nie może tego skontrolować, bo te kraje nie są sygnatariuszami układu, a oficerowie z krajów bałtyckich mogą bez problemu brać udział w inspekcjach na terytorium Rosji.

Kraje bałtyckie twierdzą, że z radością podpiszą układ, jak tylko układ wejdzie w życie, czyli w chwili, gdy Rosja wywiąże się ze swoich zobowiązań. Chodzi przede wszystkim o wyprowadzenie wojsk z Naddniestrza i z Gruzji.
To sztuczny argument. W Gruzji to tylko kwestia czasu. Zachód żąda od nas wyprowadzenia wojsk z Mołdawii, a tam tak naprawdę jest tylko 900 żołnierzy, którzy ochraniają składy broni. Nie ma tam już dawno broni ciężkiej, ale jest 20 tys. ton pocisków. Nie możemy ich zostawić bez kontroli, bo mogą po prostu zostać rozkradzione. Zachód szuka sztucznych przeszkód, bo chce utrzymać status quo, czyli swoją przewagę militarną w zbrojeniach konwencjonalnych w Europie.

Czy Rosja, uderzając w CFE, dąży do demontażu postzimnowojennego porządku?
Nie chcemy powrotu zimnej wojny, ale Zachód chce nas ciągle trzymać w stanie zawieszenia. Już dawno nie ma Układu Warszawskiego, który był stroną w tym międzyblokowym porozumieniu. W efekcie zmiany rozkładu sił Rosja została sama jedna przeciwko całemu NATO, które kilkakrotnie przewyższa nas swoim potencjałem.

Jaki jest związek między CFE i krytykowaną przez Rosję amerykańską tarczą antyrakietową?
Jeśli Ameryka buduje nam pod nosem instalacje rakietowe, przed którymi nie możemy się obronić, to jaki sens ma rozmowa o kontroli zbrojeń konwencjonalnych?

Wiktor Litowkin - rosyjski ekspert ds. wojskowości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj