Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie wracają do dzikiej natury

13 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw był głośny huk, a kiedy opadły tumany kurzu, ukazały się ruiny zapory. Rzeka Sandy w amerykańskim stanie Oregon znów może płynąć swobodnie, jak przed laty. I o to właśnie chodziło. Bo Amerykanie chcą, by rzeka płynęła dziko.

To powrót do natury. Do niedawna starano się uregulować wszystkie rzeki. Dlatego betonowano brzegi i stawiano zapory. Ale ta tendencja się zmienia.

Rzeka Sandy jest pełna pstrągów, bo rybacy złowione wielkie ryby ponownie wypuszczają do wody. I w środku tego sielskiego krajobrazu wybudowano zaporę. Teraz postanowiono ją wyburzyć.

Tama o wysokości pięciopiętrowego budynku legła w gruzach. Po wywiezieniu betonowych bloków teren będzie przywrócony do pierwotnego wyglądu. Wtedy na całej długości rzeka będzie płynęła tak, jak 95 lat temu, zanim ktoś wpadł na pomysł jej przegrodzenia.

Sandy przepływa przez najbardziej odludne regiony stanu Oregon. Ma źródła w paśmie Cascades, wpada do rzeki Columbia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj