Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Wenezueli przeprasza za pajaca

13 października 2007, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hugo Chavez słynie ze swojego niewypaczonego języka. Co chwila wyzywa George'a W. Busha od diabłów. A honduraskiego kardynała przezwał imperialistycznym pajacem i papugą. Ale duchowny usłyszał to, czego prezydent USA nie usłyszy pewnie nigdy - przeprosiny.

Czym kardynał Oscar Andres Rodriguez Maradiaga wywołał wściekłość u prezydenta Wenezueli? Otóż powiedział, że w Wenezueli panuje dyktatura, a Chavez uważa się za Boga. Wtedy właśnie prezydent tego kraju dał popis swojego oratorskiego talentu.

Koło takich obraźliwych słów nie mógł przejść obojętnie prezydent Hondurasu. Poprosił Hugo Chaveza, by ten przeprosił duchownego. I prezydent Wenezueli to zrobił. Powiedział, że jeżeli jego słowa były obraźliwe, to prosi o wybaczenie.

Ale zaraz dodał, że duchowny powinien wykazać swą mądrość i przyznać, że się pomylił. "Skąd kardynał wie, że u nas jest dyktatura, a ja uważam się za Boga? Zapraszam go, by do nas przyjechał i porozmawiał z ludźmi, a dowie się prawdy" - powiedział.

Mimo tej dwuznaczności przeprosin, prezydent Hondurasu Manuel Zelaya oświadczył, że jest z nich bardzo zadowolony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj