Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowozelandzka specjalność: latający paszport

29 maja 2009, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nikt nie spodziewał się takiego wypadku podczas wycieczki po parku narodowym Fiordland w Nowej Zelandii. Turyści podziwiali górzyste krajobrazy podczas postoju ich autobusu, kiedy ich kierowca wszczął alarm: do luku bagażowego dostała się papuga, splądrowała go i uciekła z paszportem jednego z turystów.

Pechowcem okazał się Szkot. A uwagę papugi Kei najprawdopodobniej przyciągnęła kolorowa torba, w której trzymał dokumenty. Policja rozpoczęła poszukiwania złodzieja. Szanse na znalezienie paszportu są jednak nikłe. Ptak przepadł w tropikalnym lesie.

>>>Zobacz papuge, która gra w golfa

"Mój paszport jest gdzieś w dżungli. A papuga pewnie zamierza go użyć, żeby wyłudzać kredyty" - mówił Szkot. "Już nigdy nie spojrzę na Keę w ten sam sposób" - dodał. Mężczyzna będzie teraz musiał zapłacić 250 dolarów australijskich za wyrobienie nowego paszportu i czekać sześć tygodni aż konsulat brytyjski w Wellington wyda mu dokument.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj