By powstrzymać szybko rozprzestrzeniającą się chorobę prowadzone są szczepienia.

Reklama

Epidemia pryszczycy spowodowała zamknięcie wszystkich bazarów, na których sprzedawano zwierzęta, co wywołało wzrost cen hurtowych wołowiny i wieprzowiny oraz prawdopodobnie doprowadzi do zwiększenia importu ze Stanów Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii.

"Choroba rozprzestrzenia się w kilku regionach jednocześnie i obawiamy się, że przeniesie się na regiony dotychczas nią nieobjęte" - podało ministerstwo rolnictwa.

Według tego resortu rząd w Seulu podniósł alarm ze stopnia opisywanego jako "obserwuj" do najwyższego stopnia "poważny" dodając, że utworzono centrum do walki z chorobą, na którego czele stoi minister rolnictwa Ju Dzong Bok.

Obecna epidemia pryszczycy rozpoczęła się pod koniec listopada w mieście Andong na południowym wschodzie Korei Płd. Choroba nie jest niebezpieczna dla ludzi.