W budżecie na 2012 r. w wysokości 3,73 biliona dolarów prezydent zaproponował cięcia wydatków o 33 miliardy dolarów w stosunku do bieżącego roku.

Reklama

Republikanie, którzy mają obecnie większość w Izbie Reprezentantów, przedstawili wcześniej plan redukcji wydatków o 62 miliardy dolarów już w tym roku podatkowym (kończącym się 30 września) i proponują jeszcze większe redukcje w 2012 r.

W budżecie Obamy znalazły się cięcia wielu popularnych programów rządowych chroniących uboższe warstwy społeczne - około 200 z nich otrzyma mniej funduszy lub zostanie zlikwidowanych. Redukcje dotyczą m.in. stypendiów federalnych dla studentów, pomocy dla niezamożnych obywateli w opłatach za energię i funduszy na rozwój biednych dzielnic w miastach.

Nie proponuje się cięć tylko w tak preferencyjnych sektorach jak oświata i inwestycje w rozwój odnawialnych źródeł energii.

Prezydent zaproponował też cięcia wydatków na obronę i osobno na wojnę w Afganistanie oraz koszty pobytu wojsk amerykańskich w Iraku. Na operację afgańską Obama chce przeznaczyć w przyszłym roku 107 miliardów dolarów, a na iracką - 16 mld dolarów.

Rząd proponuje natomiast zwiększenie budżetu Departamentu Stanu o 1 procent w porównaniu z 2010 r. Wiąże się to m.in. z przesunięciem akcentu w Iraku z operacji wojskowych na działania dyplomatyczne i planowanym zwiększeniem pomocy ekonomicznej dla Afganistanu.

Na mniej więcej tym samym co dotychczas poziomie miałaby pozostać pomoc USA dla Pakistanu i dla Izraela. O 115 milionów dolarów proponuje się zmniejszyć pomoc dla krajów Europy Wschodniej i byłych republik dawnego ZSRR.

Posunięcia oszczędnościowe mają przyczynić się do redukcji deficytu budżetowego o około bilion dolarów w ciągu 10 lat.

Reklama

Przewiduje się, że gdyby plan budżetowy administracji został zrealizowany, deficyt budżetu jako odsetek PKB zmalałby z obecnych 10,9 proc. (w 2011 r.) do 2,9 proc. w 2018 r.

Wzrost deficytu budżetowego zmusił USA w ostatnich latach do znacznego powiększenia długu publicznego, w tym zaciągniętego za granicą.