Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces Pussy Riot. "Głupota i brutalność władz"

30 lipca 2012, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziewczyny z punkrockowego Pussy Riot stanęły przed sądem. Są oskarżone o chuligaństwo i grozi im łagier. Opozycja oskarża Putina o polityczną zemstę i nazywa walkę z zespołem "głupotą i brutalnością.

Trzy członkinie rosyjskiego zespołu punkorockowego Pussy Riot, których proces rozpoczął się w poniedziałek w Moskwie, nie przyznały się do zarzucanego im chuligaństwa, lecz przeprosiły tych, których ich koncert w świątyni mógł obrazić - piszą rosyjskie media. Za wykonanie w lutym w moskiewskiej świątyni antyputinowskiej pieśni, którą nazwały "modlitwą punkową", artystki są oskarżone o "chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną". Grozi im kara więzienia do siedmiu lat.

Mimo bardzo licznych apeli rosyjskich i zagranicznych twórców kultury i artystów w obronie młodych kobiet, areszt przedłużono im do stycznia roku 2013. Członkinie zespołu Pussy Riot: 22-letnia Nadieżda Tołokonnikowa, 29-letnia Jekatierina Samucewicz i 24-letnia Maria Alochina - nie przyznały się w poniedziałek do zarzucanej im winy.

Ustosunkowując się do zarzutów, Tołokonnikowa powiedziała, że była w świątyni i uczestniczyła w punkowej modlitwie, lecz jej motywy miały wyłącznie polityczny charakter i nie miała zamiaru obrażać uczuć ludzi wierzących.

21 lutego pięć młodych artystek z Pussy Riot weszło do soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, naciągnęło na głowy kolorowe kominiarki, rozstawiło przed ołtarzem aparaturę nagłaśniającą i wykonało utwór "Bogurodzico, przegoń Putina". Ochroniarze wyprowadzili artystki ze świątyni i puścili wolno. Trzy z nich zatrzymano, gdy umieściły w internecie film ze swojego występu. Wideo - jak piszą rosyjskie media - wywołało wielkie poruszenie w rosyjskim społeczeństwie. Wśród prawosławnych, w tym hierarchów, podniosły się głosy oburzenia. Dziewczęta oskarżono o sprofanowanie świątyni, obrazę uczuć religijnych i szerzenie nienawiści.

Sąd odmówił w poniedziałek po raz kolejny wezwania na świadka patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla, a także ekspertów, w tym z dziedziny psycholingwistyki, o co zabiegała obrona. Przychylił się natomiast do wniosku oskarżyciela, który zabiegał o zakaz transmitowania w internecie przesłuchiwania świadków z uwagi na ich bezpieczeństwo.

Według obrońców praw człowieka proces członkiń Pussy Riot jest zemstą za antyputinowską piosenkę. - powiedziała Ludmiła Aleksiejewa, dysydentka z czasów radzieckich i działaczka praw człowieka, stojąca na czele Moskiewskiej Grupy Helsińskiej. - twierdzi opozycyjny deputowany Giennadij Gudkow.

Pussy Riot liczy około 30 osób. Grupa gra zaangażowaną politycznie muzykę punkową z hasłami przeciwko władzom Rosji. Organizuje nielegalne występy w miejscach publicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj