Dziennik Gazeta Prawana logo

Papież jedzie na Bliski Wschód. Potępi Asada?

13 września 2012, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wkrótce papież pojawi się na Bliskim Wschodzie. Zdaniem Watykanu, Benedykt XVI nie będzie nic mówił o problemach politycznych regionu, zajmie się tylko dialogiem religijnym i poszanowaniem praw człowieka.

Watykan potwierdził w czwartek, że podczas pielgrzymki do Libanu Benedykt XVI nie zajmie politycznego stanowiska wobec konfliktów na Bliskim Wschodzie. Papież jedzie z orędziem pokoju - oświadczył kardynał Jean-Louis Tauran. Ale wyrażane są różne oczekiwania. Kardynał Tauran, który jest przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, powiedział w Radiu Watykańskim: .

- dodał kardynał Tauran. Jego zdaniem aspekt ten stanowi część .

Jako priorytet francuski kardynał wymienił krzewienie podstawowych zasad prawa międzynarodowego i praw człowieka, takich jak wolność, w tym także religii. Właśnie te kwestie zostaną według słów watykańskiego hierarchy uwypuklone w adhortacji apostolskiej, która zostanie wręczona przez Benedykta XVI przedstawicielom Kościołów lokalnych podczas rozpoczynającej się w piątek trzydniowej pielgrzymki do Libanu. Dokument ten stanowi podsumowanie synodu biskupów z Bliskiego Wschodu, który obradował w Watykanie w 2010 roku.

Benedykt XVI chce - powiedział przedstawiciel Stolicy Apostolskiej. - oświadczył kard. Tauran. W jego ocenie papieską pielgrzymkę należy postrzegać jako wezwanie do jedności wśród chrześcijan i dialogu z niechrześcijanami.

Watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone powiedział, że Benedykt XVI jedzie do Libanu jako . Zapewnił, że obecne konflikty w tym regionie w żadnym razie nie zniechęciły papieża do tej podróży, ale wręcz uczyniły ją tym pilniejszą. Kardynał Bertone w wywiadzie dla dziennika "Le Figaro" przytoczonym przez watykańskie "L'Osservatore Romano" wyraził przekonanie, że pielgrzymkę tę należy interpretować jako .

W opinii najbliższego współpracownika papieża krzewienie praw człowieka jest . Sekretarz stanu przypomniał też, że Kościół jasno i wyraźnie potępia wszelkie formy przemocy, bo ta - dodał - prowadzi tylko do nowej przemocy i . Papież będzie w Libanie - dodał kardynał Bertone.

Lecz włoskie media zwracają uwagę i na inne oczekiwania wiązane z wizytą Benedykta XVI. Libański patriarcha Kościoła maronickiego, uznającego zwierzchność Watykanu, Beszara Rai oświadczył, że papież wezwie do przerwania dostaw broni dla walczących w Syrii, a także zaapeluje o położenie kresu spirali przemocy i nienawiści w tym kraju.

Ansa pisze, że w Libanie, będącym przez wiele lat pod silnymi wpływami syryjskimi i obecnie zmagającym się ze skutkami tamtejszego krwawego konfliktu, z największym zainteresowaniem czeka się na to, co papież powie właśnie na ten temat.

Włoska agencja przypomina zarazem, że gdy w ubiegłym roku w Syrii zaczęło dochodzić do gwałtownych represji wobec uczestników protestów, patriarcha maronicki utrzymywał, że należy dać więcej czasu prezydentowi Baszarowi el-Asadowi na przeprowadzenie reform politycznych. Beszara Rai twierdził też wtedy, że Asad jest "człowiekiem otwartym", gdyż studiował w Europie i zdobył zachodnie wykształcenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj