Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwałtowne zamieszki w Madrycie. Powód: coraz większa bieda

26 września 2012, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krwawe zamieszki w Madrycie
Z policją starli się uczestnicy manifestacji przeciw zapowiedzianym cięciom budżetowym/PAP/EPA
Ponad 60 osób, w tym 27 policjantów, zostało rannych w czasie starć, jakie wybuchły we wtorek wieczorem przed budynkiem izby niższej hiszpańskiego parlamentu w Madrycie między manifestantami a policją podczas demonstracji przeciwko cięciom budżetowym.

Zatrzymano 26 osób - poinformowały siły bezpieczeństwa. Pierwsze zamieszki wybuchły, gdy policjanci użyli pałek wobec grup demonstrantów usiłujących przedrzeć się przez barierki wokół budynku Kongresu Deputowanych. Nieco później policjanci użyli gumowej amunicji przeciwko manifestantom, z których część miała zasłonięte twarze, ciskającym w kierunku funkcjonariuszy kamieniami lub barierkami.

Wielu demonstrantów rozpierzchło się potem po pobliskich uliczkach, skandując: i . Niektórzy pozostali na miejscu, siedząc z uniesionymi rękami.

Późnym wieczorem kilkuset demonstrantów w spokoju kontynuowało protest, głównie na siedząco, na wprost policyjnych kordonów na placu Neptuna w pobliżu gmachu Kongresu Deputowanych.

4077645-zamieszki-w-madrycie-przed-siedziba.jpg
Zamieszki w Madrycie przed siedzibą parlamentu

Manifestacja odbyła się pod hasłem "Okupuj Kongres". Do udziału w zgromadzeniu wzywało za pośrednictwem sieci społecznościowych wiele organizacji i ruchów zrzeszających tzw. oburzonych. W manifeście jednej z organizacji, zamieszczonym na stronie internetowej, napisano, że .

Wzmocnione siły policyjne obstawiły po południu budynek Kongresu Deputowanych, który przypominał szczelnie chronioną twierdzę. Policjanci zostali zmobilizowani mimo zapewnień organizatorów demonstracji, że jej uczestnicy nie będą wdzierać się do budynku. Rozmieszczono ponad 1000 funkcjonariuszy.

- wykrzykiwał tłum, który wcześniej przemaszerował przez centrum Madrytu.

Demonstrujący wzywają do nowych wyborów, twierdząc, że polityka oszczędnościowa prowadzona przez rząd Mariano Rajoya nie pokrywa się z obietnicami wyborczymi Partii Ludowej. - powiedział jeden z manifestantów.

W czwartek rząd ma przedstawić wstępny projekt budżetu na 2013 rok zawierający kolejny pakiet cięć.

Ogłoszone dotąd rządowe plany oszczędnościowe na przyszły rok zakładają zredukowanie płac urzędników oraz pozbawienie ich premii świątecznej. Plan zakłada też m.in. podwyżkę podatku VAT oraz obniżenie zasiłków dla bezrobotnych. Drastyczne oszczędności wywołały oburzenie Hiszpanów w czasie, gdy w pogrążonym w recesji kraju bezrobocie przekroczyło 24 proc.

Pierwszy pakiet cięć budżetowych na rok 2012 został uchwalony w kwietniu br. i wśród licznych oszczędności przewidywał szczególnie redukcję wydatków na oświatę i służbę zdrowia.

Rządowe oszczędności mają na celu zredukowanie deficytu budżetowego do 6,3 proc. PKB w 2012 roku i do 4,5 proc. rok później.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj