Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjczycy także emigrują za chlebem, tyle że na antypody

21 stycznia 2014, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
samolot pasażerski lotnisko
samolot pasażerski lotnisko/Shutterstock
Wyjazd motywowany względami zawodowymi deklarowało w 2011 r. 58 proc. Brytyjczyków, przy czym według Office for National Statistics (ONS), odpowiednika GUS – trend zarobkowy rośnie od 1998/99. Między 2000 a 2010 r. do umówionej wcześniej pracy w Australii wyjechało 92 tys. Brytyjczyków, do USA – 72 tys., Hiszpanii – 44 tys.

W tym samym okresie kolejne 96 tys. wyjechało na antypody w ciemno. Często wśród wyjeżdżających znajdują się pracownicy wysoko wykwalifikowani, których ubytek powoduje drenaż mózgów na lokalnym rynku.

Według danych ONSv – uwzględniając liczby bezwzględne – emigracja z Królestwa spada i w roku kończącym się w czerwcu 2013 r. zamknęła się liczbą 320 tys. osób, osiągając najniższy poziom od 2001 r. W rekordowym z powodu kryzysu 2008 r. Wyspy opuściło 427 tys. osób. Należy pamiętać, że są to wartości dla wszystkich osób opuszczających Wielką Brytanię – także niebędących obywatelami Królestwa. W ostatnich latach ONS szacuje udział obywateli brytyjskich wśród emigrantów na 40–50 proc. Na przykład w 2011 r. Wyspy opuściło 149 tys. Brytyjczyków, którzy stanowili 43 proc. wszystkich emigrantów.

Najpopularniejszym miejscem docelowym dla opuszczających Wyspy – w tym obywateli Królestwa – pozostaje niezmiennie Australia. Aż 16 proc. wyjeżdżających deklaruje, że udaje się na antypody. W latach 2009–2010 na drugą półkulę wyjechało 64 tys. Brytyjczyków. Następne w kolejności są Stany Zjednoczone, Hiszpania, Francja, Niemcy, Kanada i Nowa Zelandia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj