W tym samym okresie kolejne 96 tys. wyjechało na antypody w ciemno. Często wśród wyjeżdżających znajdują się pracownicy wysoko wykwalifikowani, których ubytek powoduje drenaż mózgów na lokalnym rynku.

Reklama

Według danych ONSv – uwzględniając liczby bezwzględne – emigracja z Królestwa spada i w roku kończącym się w czerwcu 2013 r. zamknęła się liczbą 320 tys. osób, osiągając najniższy poziom od 2001 r. W rekordowym z powodu kryzysu 2008 r. Wyspy opuściło 427 tys. osób. Należy pamiętać, że są to wartości dla wszystkich osób opuszczających Wielką Brytanię – także niebędących obywatelami Królestwa. W ostatnich latach ONS szacuje udział obywateli brytyjskich wśród emigrantów na 40–50 proc. Na przykład w 2011 r. Wyspy opuściło 149 tys. Brytyjczyków, którzy stanowili 43 proc. wszystkich emigrantów.

Najpopularniejszym miejscem docelowym dla opuszczających Wyspy – w tym obywateli Królestwa – pozostaje niezmiennie Australia. Aż 16 proc. wyjeżdżających deklaruje, że udaje się na antypody. W latach 2009–2010 na drugą półkulę wyjechało 64 tys. Brytyjczyków. Następne w kolejności są Stany Zjednoczone, Hiszpania, Francja, Niemcy, Kanada i Nowa Zelandia.