Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest decyzja w sprawie referendum na Krymie

27 lutego 2014, 18:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krymscy Tatarzy przed parlamentem w Symferopolu. Nie pozwalają na odłączenie tej części Ukrainy
Jest decyzja w sprawie referendum na Krymie /PAP/EPA
25 maja na Krymie odbędzie się referendum w sprawie rozszerzenia autonomii republiki. Tego samego dnia zaplanowano też wybory prezydenckie na Ukrainie.

Prezydium Rady Najwyższej Autonomicznej Republiki Krymu wystąpiło z orędziem do obywateli Autonomii, w którym napisano, że .

Nad ranem w Symferopolu około 30 uzbrojonych osób zajęło rządowe budynki Symferopolu we wchodzącej w skład Ukrainy republiki Krymu. Nad rządowymi gmachami wywiesili rosyjskie flagi. Władze Ukrainy apelują do rosyjskiego wojska stacjonującego na Krymie o to, by nie mieszało się w wewnętrzne sprawy Ukrainy.

Ołeksandr Turyczynow p.o prezydenta Ukrainy zaapelował do rosyjskich władz i wojskowych na Krymie o przestrzeganie umów między państwami, co do stacjonowania Rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jak zaznaczył, każde poruszanie się rosyjskich wojskowych, poza terytorium baz będzi

e odbierane przez władze Ukrainy jako agresja na terytorium Ukrainy.

Dziś po godzinie 4 rano czasu miejscowego nieznani sprawcy ostrzelali budynki krymskiego parlamentu i rządu i wtargnęli do środka. Świadkowie przejęcia budynku relacjonują, że napastnicy są świetnie uzbrojeni. Mają karabiny maszynowe i granaty. Tymczasem ukraińskie i rosyjskie media twierdzą, że to prorosyjska samoobrona przejęła gmachy parlamentu i rady ministrów. Informacje te potwierdził w internecie wicepremier Autonomicznej Republiki Krymu.

- mówi Informacyjnej Agencji Radiowej przewodniczący Medżlisu, czyli parlamentu krymskich Tatarów Refat Czubarow. Obecnie Tatarzy stanowią około 12 procent ludności półwyspu.

Refat Czubarow jest zdania, że prowokacja to realne zagrożenie. - - mówi.

Tatarski polityk podkreśla, że mieszkańcy Krymu z niepokojem patrzą na ostatnie wydarzenia i nie chcą rozlewu krwi. Jak ocenia, Rosja poprzez podtrzymywanie groźby rozpadu Ukrainy próbuje utrzymać jej nowe władze pod swoją kontrolą.

Tatarzy na Krymie do końca II wojny światowej byli większością, potem, w czasach stalinowskich większość z nich deportowano do Uzbekistanu, oskarżając o domniemaną kolaboracje z Niemcami. Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, Tatarzy, a raczej ich potomkowie, wracają.

Autonomiczna Republika Krymu powstała w 1992 roku po rozpadzie Związku Radzieckiego, obejmuje obwód krymski oprócz miasta Sewastopola, które jest w granicach Ukrainy. Większość mieszkańców - około 60 procent - to Rosjanie, Ukraińców jest tam około 25 procent. To Rosjanie chcieli po rozpadzie ZSRR powrotu Krymu do Rosji. Ostatecznie otrzymali autonomię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj