To nie pierwszy przypadek, kiedy swobodny przepływ ludzi na wewnętrznych granicach Schengen został wstrzymany. Nic dziwnego, że jest coraz więcej głosów mówiących o konieczności całkowitego rozmontowania Schengen.
– – tłumaczy nam dr Monika Trojanowska-Strzęboszewska z Instytutu Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. To „przywracanie kontroli” w skali od kilku godzin do kilku dni było już wielokrotnie praktykowane, zazwyczaj przy takich wydarzeniach jak szczyty NATO, G8 czy mistrzostwa w piłce nożnej. – – dodaje ekspertka.
Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2011 r. Po zamieszkach w Tunezji przed problemem migracyjnym stanęły państwa południowej Europy. Na tyle poważnym, że na ich punkcie wybuchł spór o szczelność granic. Kiedy Włosi wydali około 25 tysięcy wiz imigrantom z Tunezji, a ci skierowali się do Francji, ta zagroziła zamknięciem granic. Sprawa trafiła do Komisji Europejskiej, która zapowiedziała prace nad reformą zasad Schengen.
Wówczas Parlament Europejski wyrażał ubolewanie z powodu podjętej przez kilka państw członkowskich próby przywrócenia kontroli granicznych. W 2013 r. wprowadzono zmiany w Schengen. Reforma przewiduje, że Komisja Europejska będzie systematycznie kontrolować i oceniać, czy zasady systemu Schengen są przestrzegane. Jeśli uzna, że któreś z państw nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, przez co naraża na szwank funkcjonowanie całego systemu i stwarza zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego, będzie mogła zalecić danemu rządowi podjęcie konkretnych działań. W ostateczności zaproponować nawet przywrócenie kontroli na wewnętrznych granicach.
Kontrole graniczne będą mogły być przywrócone na sześć miesięcy i maksymalnie przedłużone do dwóch lat. Zdecydowano wtedy też, że utrzymane będą dotychczasowe zasady zezwalające krajom członkowskim na tymczasowe przywrócenie kontroli granicznych ze względu na możliwe zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Na przykład podczas dużych imprez sportowych można kontrolować granice przez 30 dni, a w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń jak atak terrorystyczny – przez dziesięć dni.
– – podkreśla dr Trojanowska-Strzęboszewska. – – dodaje ekspertka.
Czy można całkowicie opuścić strefę? – – tłumaczy prof. Genowefa Grabowska, ekspert od prawa międzynarodowego z Uniwersytetu Śląskiego. – – dodaje ekspertka.
Efektem takiego całkowitego wystąpienia byłoby w końcu nie tylko przywrócenie kontroli granicznych dla ludzi, ale także dla towarów, a więc inwestycje w straż graniczną i ograniczenie swobody gospodarczej. – – podsumowuje Grabowska.