Dziennik Gazeta Prawana logo

Korea Północna znowu grozi: Będzie fizyczna odpowiedź na amerykański system THAAD

11 lipca 2016, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wystrzelenie pocisku balistycznego z północnokoreańskiego okrętu podwodnego
Wystrzelenie pocisku balistycznego z północnokoreańskiego okrętu podwodnego/PAP/EPA
Korea Północna zagroziła w poniedziałek USA i Korei Południowej "fizyczną odpowiedzią" na kroki mające na celu rozmieszenie na Półwyspie Koreańskim zaawansowanego amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD.

- napisało w oświadczeniu północnokoreańskie wojsko.

- dodano w komunikacie, opublikowanym przez agencję KCNA.

Korea Północna często grozi atakiem na Koreę Południową i amerykańskie interesy w Azji i na Pacyfiku.

W piątek władze w Seulu i Waszyngtonie poinformowały, że na terytorium Korei Południowej rozmieszczony zostanie system antyrakietowy THAAD, który ma chronić kraj przed rosnącym zagrożeniem ze strony Korei Płn. W najbliższych tygodniach wybrane zostanie miejsce rozmieszczenia systemu. Sojusznicy chcą, by zaczął on działać przed końcem 2017 roku.

Podkreślano, że THAAD będzie się koncentrował wyłącznie na północnokoreańskich zagrożeniach jądrowych i rakietowych oraz nie będzie skierowany na jakiejkolwiek inne kraje.

Prezydent Korei Południowej Park Geun Hie powtórzyła w poniedziałek te zapewnienia. - powiedziała.

Szef chińskiego MSZ Wang Yi w sobotę ocenił, że THAAD przekracza potrzeby dotyczące bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim i zasugerował, że za tym krokiem "kryje się spisek".

W poniedziałek południowokoreański minister ds. strategii i finansów Ju Il Hu zbagatelizował możliwość tego, że tarcza antyrakietowa doprowadzi do odwetu gospodarczego ze strony Chin, które są najważniejszym partnerem handlowym Korei Płd.

Wybudowany przez firmę Lockheed Martin system THAAD będzie w stanie wykryć pociski krótkiego i średniego zasięgu i je zestrzelić. Taki system znajduje się już na wyspie Guam.

THAAD kosztuje ok. 800 mln dolarów i najpewniej zwiększy koszty amerykańskiej obecności wojskowej w Korei Płd. W tym kraju wciąż stacjonuje 28,5 tys. żołnierzy USA. Jest to spuścizna po wojnie koreańskiej z lat 1950-1953.

Południowokoreańsko-amerykańska grupa robocza ustala obecnie najlepsze miejsce na rozmieszczenie systemu, a rozmowy toczą się od lutego, gdy Pjongjang wystrzelił rakietę balistyczną dalekiego zasięgu, która wyniosła na orbitę okołoziemską satelitę.

Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła te działania, uznając je za zawoalowany test pocisku dalekiego zasięgu, czego Korei Północnej zabraniają liczne rezolucje ONZ. Pjongjang odrzuca ten zakaz, argumentując, że narusza on jego suwerenność i prawo do eksploracji kosmosu.

Pod koniec czerwca Korea Północna wystrzeliła ze wschodniego wybrzeża pociski balistyczne średniego zasięgu, co miało pokazać postępy w tej technologii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj